Hide/Show Panels Hide/Show Panels
off
Złote Siostry
Dom Generalny
Miejsce Piastowe. Za pięćdziesiąt lat życia zakonnego dziękują trzy nasze złote Jubilatki: s. Leona Jodzisz, s. Fabiola Trznadel i s. Przemysła Czuchra. Mszy świętej dziękczynnej przewodniczy ks. bp Adam Szal. W Kaplicy Domu Macierzystego wszyscy obecni na uroczystościach goście śpiewają wraz z Jubilatkami uroczyste Te Deum.

zlote jubilatki


ALBUM Z UROCZYSTOŚCI:




Pamiętamy w tym dniu, także o Siostrach, które w 1959 roku składały swoje pierwsze śluby zakonne, a które Pan powołał już na "wieczyste gody". Ufamy, że świętują już w Domu Ojca: s. Zyta Łobaza: + w 1983 r., s. Leokadia Lewikowska:+ 1993 r., s. Iwona Gałek: + 2006 r., s. Bogdana Łukawska: + w 1999 r .
"Życie jest jak księga, której treść zależy od ciebie" , a jednocześnie: "Życie to księga pełna tajemnic. Niewiele się da z niej zrozumieć". Co o tym sądzą "Złote Jubilatki"?
"Pan Bóg planuje zasadniczą treść tej księgi, jaką jest życie, a człowiek ją ubarwia, ubogaca swoimi decyzjami, niestety trochę zmienia i źle na tym wychodzi" - tak pokrótce można by określić wypowiedź s. Leony. "Wiele zależy od nas, ale na pewno jeszcze więcej od Pana Boga. Razem z Nim tworzymy księgę naszego życia" - twierdzi s. Fabiola. "Pan Bóg pisze księgę naszego życia, my ją tylko czytamy" - dodaje s. Przemysława. I z pewnością wszystkie mają rację. Każdej z nich życzymy zatem, by nadal w łączności z Panem tworzyły treść tej cudownej księgi, jaką jest życie i zawsze umiały odczytywać Jego plany względem samych siebie i aby z miłością je realizowały.
SIOSTRA LEONA Maria Jodzisz (ur. 16.09. 1929, I profesja - 03.05.1959): Swoje powołanie odczuwałam już w dzieciństwie. Kiedyś, gdy wróciłam z kościoła z kimś z rodziny, modliłam się, abym mogła być z Jezusem zawsze i abym sama mogła chodzić do kościoła. Pewnego dnia, po przyjęciu Komunii świętej stanęłam przed domem i serdecznie westchnęłam do Pana Jezusa. Wtedy poczułam, jak by mnie uniósł wysoko w górę i jakbym znalazła się po drugiej stronie krzyża, na którym On wisiał. Zapytał, czy chcę być święta. A ja odpowiedziałam, że boje się, by mnie nie nazywali dewotką. I znów znalazłam się na ziemi. I choć potem modliłam się z płaczem, by mnie zabrał do siebie, nie mogłam już "tam wrócić". Jeszcze jako dziecko mówiłam mamie, że chciałabym iść do zakonu, ale mama powiedziała, że trzeba mieć posag, trzeba by sprzedać krowę, a im poumierać z głodu. Było nam bardzo ciężko, bo mój tatusio zmarł, gdy miałam 4 latka. Mama została z siedmiorgiem dzieci. Pola nie mieliśmy wiele, bo tato był stolarzem i z tego nas utrzymywał. Po jego śmierci chodziliśmy nieraz głodni. Ja od dzieciństwa szłam na służbę, by zarabiać na życie. Zawsze, nawet wtedy, gdy uczyłam się w Częstochowie i gdy byłam na przymusowych robotach, dużo się modliłam. Odmawiałam także z książeczki modlitwę o powołania, ale chodziło o różne powołania, także do małżeństwa, jakoś nie myślałam w tym czasie o zakonie. Kiedy jednak dowiedziałam się, że moja koleżanka wstąpiła do zakonu, natychmiast wyraźnie stanęły mi przed oczami moje pragnienia z dzieciństwa. I od razu zdecydowałam się. Ponieważ już pracowałam, mogłam sama podejmować decyzję. Poszłam do księdza proboszcza i powiedziałam mu, że chcę iść do zakonu i zdaję się na niego, gdzie mnie skieruje. Mówił, że słyszał o tym jak chłopcy kręcą się koło mnie, ale skoro jestem zdecydowana iść do zakonu, to zaproponował szarytki w Warszawie. Jednak mnie w nocy przyśniła się siostra zakonna, która mówiła, abym przyszła do nich, a nie do szarytek. Rano poszłam do proboszcza i mówię mu o tym, jak ta siostra wyglądała. Wysłał mnie do Radomia na Glinice do sióstr. Zobaczyłam, że mają taki sam strój, jak ta, którą widziała w nocy, ale żadna nie była tą siostrą. Szukałam jej potem przez 40 lat wśród michalitek i nie rozpoznawałam. Aż przyszła 10 lat temu znów we śnie. Dziwię się, że nie rozpoznałam jej wcześniej ze zdjęć - to była Matka Anna Kaworek. Przed dziesięciu laty przyśniła mi się razem z naszą ówczesną przełożoną - s. Bogdaną Łukawską. Trzy dni później s. Bogdana zmarła. Po pięćdziesięciu latach od pierwszych ślubów, które składałam 03 maja 1959 r., wiem , że swoje powołanie otrzymałam jeszcze jako dziecko. I choć różne były potem koleje mojego życia, to modlitwa, w której trwałam, pozwoliła mi tego powołania nie zatracić, Modlitwa ma bardzo duże znaczenie dla rozpoznania powołania i trwania w nim. Piszemy księgę naszego życia razem z Panem Bogiem. Rodzice s. Leony - Antoni i Marianna mieli dziesięcioro dzieci, a tego troje zmarło jeszcze przed śmiercią taty. Antoni umarł tuż po urodzeniu się najmłodszego syna. Do dziś żyją dwie siostry naszej Jubilatki, jedna starsza, a druga młodsza od niej.
SIOSTRA FABIOLA Stafania Trznadel (ur. 20.09. 1940; I Profesja 15.08.1959): Dużo zależy od człowieka, sam wiele w księdze swego życia pisze, ale nie wszystko. Wiele jest tu działania Boga, Jego łaski. Ważne, jak człowiek tę łaskę przyjmuje i na nią odpowiada. Człowiek pisze z Panem Bogiem, ale wiele zależy od tego, jak Pan Bóg kieruje.To jest tajemnicza księga. Trudno zrozumieć niektóre sytuacje życiowe. Na przykład wypadek mojej siostry. Przysypał ją piasek, gdy miała niespełna 25 lat i trójkę maleńkich dzieci. Od tamtej pory pozostała niesprawnar30; To można tylko przyjąć i przeżyć., ale wytłumaczyć się nie da, nawet po latach. Wszystko można jednak przetrzymać. Jak któraś chciała odchodzić ze zgromadzenia, mówiłam jej: poczekaj do wakacji. Jak wytrzymała do wakacji, to zostawała już na stałe. Najtrudniej mi było, kiedy chorowała moja mama i moja siostra, trzeba było pomagać im i przy dzieciach. Przebywałam wtedy (przez dziewięć lat) na placówce w Wielopolu. Chodziłam raz, a potem dwa razy w miesiącu pomagać mamie i chorej siostrze. Mogłabym częściej, ale do domu rodzinnego było 5 km. Nie było autobusów ani samochodów. Poza tym, na każdej placówce było dużo pracy, harówka, ale nie było źle. Jak człowiek wie, po co tu jest, komu służy, to wszystko może znieść. Siostra Fabiola pochodzi z wielodzietnej rodziny, urodziła się jako jedenaste dziecko Marii i Ignacego. Kilkoro z rodzeństwa zmarło w ich wczesnym dzieciństwie. Gdy szła do zakonu, żyli jeszcze jej rodzice oraz czterech braci i cztery siostry. Do dzisiaj żyją dwie siostry i jeden brat.
SIOSTRA PRZEMYSŁAWA Maria Czuchra (ur. 04.09. 1933 r; I Profesja - 15.08.1959 r.) : Treść życia zależy od Tego, kto to życie dał, od Pana Boga. On napisał tę księgę, a my ją tylko czytamy. Każdy krok, każda chwila naszego życia jest w Jego ręku. On pomaga nam poprzez swoich świętych. Wielokrotnie doświadczałam pomocy Anioła Stróża i Matki Bożej.Często w życiu są takie rzeczy, które zadziwiają, zaskakują. Czasem jest to np. zachowanie kogoś bliskiego, to dobre i to złe. Na wiele rzeczy mnie samej nie byłoby stać, gdyby nie pomoc Matki Bożej, Aniołówr30;; Niektórych sytuacji bardzo przykrych nie byłabym w stanie o własnych siłach przeżyć. Życie zakonne bardzo mnie pociągało od dzieciństwa. Widywałam siostry sercanki w Krośnie, gdy chodziłam do krośnieńskiej Fary na nabożeństwa majowe, na Mszę świętą. Ciągnęło mnie do tych osób. Mama mówiła, że nie mogę tak często chodzić tą droga koło szpitala, bo jeszcze do zakonu zechcę iść. Ale, gdy tylko dałam radę iść z pielgrzymką do Starej Wsi, to mi pozwoliła. Chodziłam tam często, bo jako Maria uciekałam się pod opiekę Maryi Starowiejskiej. Myślałam też o wstąpieniu do sióstr służebniczek. Do Miejsca Piastowego przychodziłam na Mękę Pańską, na Jasełka. Wtedy jeszcze nie mieli tej pięknej sceny pod kościołem, przedstawienia odbywały się w baraku na krzyżówce. I św. Michał pociągnął, że przyszłam do michalitek. Mama początkowo bardzo płakała. Miała tylko jedną córkę i dwóch synów, więc liczyła pewnie, że będzie ze mną do śmierci, mówiła, że jakby jej ręki brakło. Ale potem pogodziła się. Tato zmarł, gdy byłam w nowicjacie. Rodzice s. Przemysławy: Józef i Kunegunda mieszkali w Suchodole, tam też przyszła na świat nasza Jubilatka i tam spędziła dzieciństwo. Ma starszego i młodszego brata, obaj jeszcze żyją . "U Niego życie było ciągłą twórczością i to było niesamowite" - tak o Janie Pawle II mówił ks. kard. S. Dziwisz. Czyż nie jest niesamowite, że przez 50 latach od pierwszych ślubów, życie zakonne, mimo rozmaitych trudów i cierpień, było radością naszych Jubilatek, że przez tyle czasu pozwalały prowadzić się Bogu, czytały znaki w tej księdze, jaką im podarował i nadal pragnę się ubogacać, pogłębiać, wzrastać w świętym zawierzeniu Bogu i posłusznym pełnieniu Jego woli! Śpiewajmy zatem w tym roku wraz z nimi i z wdzięcznością za ich posługę w Zgromadzeniu uroczyste TE DEUM.
Dodane przez sdawida dnia 02 sierpień 2009 00:21 · 0 Komentarzy · 5018 Czytań · Drukuj · PDF document
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
off
Wydarzenia
PonWtŚrCzwPiSoNie
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
Na dzisiaj
Losowa fotka
Przy M.Annie
Przy M.Annie
przyjęcie do nowicjatu
Pomoc Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

sdt
17/07/2019 15:20
Kochanym Neoprofeskom niech Pan błogosławi!

sdawida
28/05/2019 12:48
link

smc
15/05/2019 20:19
W Radio Fara o śp. s. Gabrieli Sporniak link

smc
10/05/2019 19:58
"Chwila z Matką Anną" link

smc
10/05/2019 19:57
Dziękczynienie na Nabożeństwie Fatimskim link

smc
07/02/2019 10:37
W radio Fara o michalickim powołaniu link

smc
20/01/2019 21:45
Radio Fara informacja o Sł.B. Matce Annie Kaworek link

smc
15/01/2019 19:16
Radio Watykańskie informacja o heroiczności cnót Sł.B. Anny Kaworek link

smc
04/01/2019 01:32
Modlitwa o beatyfikację Matki Anny, kazanie ks. K. Poświata CSMA link

smc
01/10/2018 17:12
Fotorelacja ze spotkania Rodzin Zaprzyjaźnionych w Miejscu Piastowym link

smc
16/09/2018 12:21
III Kongres Młodych Osób Konsekrowanych link

sMonika
05/09/2018 18:49
O Michalitkach w TVP "Coś dla Ciebie" link

smc
14/08/2018 22:26
Michalitka wśród twórców Oratorium Kalwaryjskiego "Oto Matka Twoja" link

smc
10/07/2018 22:35
Polecamy krótki montaż po spotkaniu misyjnym w Radomiu link

Archiwum
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.