Hide/Show Panels Hide/Show Panels
off

w intencji poczętych dzieci

blogoslawienstwo matek w stanie blogoslawionymDzień Świętości Życia, który obchodzimy w liturgiczne święto Zwiastowania Pańskiego, to okazja, by modlić się za dzieci poczęte i dziękować za cud życia. Dziś w Sanktuarium św. Michała Archanioła w Miejscu Piastowym - podobnie jak w wielu innych kościołach w Polsce - odbyło się czuwanie modlitewne w intencji dzieci nienarodzonych. Podczas Mszy św. ksiądz błogosławił małżeństwa, które aktualnie oczekują na narodziny poczętego już dziecka.
Po Eucharystii wiele osób pozostało na adoracji Najświętszego Sakramentu, by wspólnie dziękować Bogu za każde poczęte życie, uwielbiać Jego miłość, przepraszać za grzechy przeciwko życiu oraz prosić w intencji małżeństw, rodzin, poczętych dzieci, jak też w intencji poszanowania czystości i właściwego wychowania młodych ludzi w naszej Ojczyźnie. Chętni podjęli się duchowej adopcji dziecka poczętego, którego życie jest zagrożone, a którego imię zna tylko Bóg.Po adoracji wszyscy uczestnicy czuwania przeszli w milczeniu pod krzyż, upamiętniający dzieci zabite przed narodzeniem. Tu odśpiewano apel i postawiono zapalone świece.
Przypomnijmy, że Dzień Świętości Życia ustanowiony został w 1998 roku przez Episkopat Polski, jako odpowiedź na wezwanie Ojca Świętego Jana Pawła II, zawarte w encyklice "Evangelium vitae" do "budzenia sumień w rodzinach, w Kościele i społeczeństwie świeckim oraz wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i w każdej kondycji".


podpisywanie deklaracji duchowej adopcji


błogosławieństwo osób spodziewających się dziecka

błogosławieństwo osób spodziewających się dziecka


modlitwa pod krzyżem nienarodzonych dzieci


modlitwa pod krzyżem dzieci nienarodzonych


Czy życie nie jest cudem?! Ręka nadziei - operacja dziecka w łonie matki.


Zdjęcie zrobione podczas operacji dziecka w łonie matki. To zdjęcie mówi wszystko!
TAK. ŻYCIE JEST CUDEM!!!


To rączka malutkiego Samuela Alexandra Armasa, który w wieku 21 tygodnia życia płodowego był operowany.
Zdiagnozowano u niego wrodzoną wadę rozszczepu kręgosłupa i za zgodą matki, po wielu jej rozmowach z lekarzami, psychologami, świadoma powikłań jakie nosi za sobą taka operacja, postanowiła zgodzić się.
Matka, Julie Armas była pielęgniarką w szpitalu w Atlancie, zdawała sobie doskonale sprawę, że dziecko może urodzić się przedwcześnie, umrzeć podczas operacji, bądź grozi mu niepełnosprawność ruchowa i psychiczna, ale postanowiła walczyć o zdrowie dziecka za wszelką cenę.
Warto też dodać, że mogła usunąć ciążę, u której wykryto tak poważną wadę wrodzoną, taki fakt w USA jest naturalny i często spotykany.
Na szczęście stało się inaczej.
Operację przeprowadził doskonały chirurg, praktykujący w Vanderbilt University Medical Center w Nashvill, dr Bruner. Julie doskonale znała jego osiągnięcia w ratowaniu życia maluchów w łonie matki, była pełna nadziei, powierzając swoje i dziecka życie w rękach tego doskonałego chirurga.
Postanowiono wykonać ten zabieg, gdy dziecko osiągnęło 21 tydzień życia płodowego, sztab lekarzy, ginekologów, chirurgów dziecięcych, doskonałych anestezjologów był odpowiedzialny za pomyślność operacji, przygotowania trwały na dobre dni przed zaplanowanym zabiegiem.
Nie warto zagłębiać się w chirurgiczne aspekty tego zabiegu, wiadomo, że lekarz musiał przeciąć powłoki brzuszne matki, zrobić mały otwór w macicy i dostać się do malutkiego kręgosłupa chłopczyka.
Podczas operacji stała się rzecz niezwykła, fascynująca, a może zupełnie naturalna, zgodnie z naturalnym odruchem ludzkiej istoty. Mały Samuel wysunął swoją równie malutką rączkę z otworu w macicy i dotknął palca Doktora Brunera. Wszyscy zamarli, sam operujący później wspominał, że poczuł się sparaliżowany tym dotykiem, było to tak niezwykłe i niesamowite, że poczuł iż nie może w tamtym momencie wykonać żadnego ruchu.
Mały Samuel wyciągnął swą malutką rączkę, dotknął palca swego wybawiciela, jakby w ten sposób chciał podziękować mu za uratowanie życia.
Może już wtedy wiedział, że operacja była pomyślna.
Operacja udała się, nie doszło do przedwczesnego porodu, czy do krwotoku. Matka, kiedy po paru dniach, pokazano jej to jakże realistyczne zdjęcie rączki jej małego synka, nie mogła powstrzymać wzruszenia.
Po chwili zadumy powiedziała:
- To zdjęcie przypomina nam, że ciąża i nawet jej najgorsze powikłania nie są prawdziwą chorobą, czy niepełnosprawnością: przypomina nam, że sprawa toczy się o życie prawdziwej, żywej osoby.
Samuel, wbrew obawom lekarzy, urodził się w wyznaczonym terminie, ciąża była donoszona, mały urodził się zdrowy i dostał 10 punktów w skali Apgar


Dodane przez sdawida dnia 26 marzec 2012 23:31 · 0 Komentarzy · 9693 Czytań · Drukuj · PDF document
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
off
Wydarzenia
PonWtŚrCzwPiSoNie
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Na dzisiaj
Losowa fotka
dary od katechistów
dary od katechistów
Z wizytacji w Kamerunie
Pomoc Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

sMonika
15/03/2021 20:46
Relacja z Domu Samotnej Matki w Przemyślu w TVP 1
link
miedzy-ziemia-a-nie bem,14
032021,5242716 1


sMonika
30/11/2020 16:20
S. Dorota Burczyk-O zdalnej katechezie w Radio Fara
link
iwum-mp3/rtd-2020-1 1-24-a
ktywizacja_dzi eci_na_zdal
nej_katec hezie_sDorota-Bu
rczy k.mp3


sMonika
28/10/2020 11:33
Wywiad z s. Hiacyntą link

Archiwum
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.