Czerwiec jest w Kościele miesiącem szczególnie poświęconym Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. W tych dniach gromadzimy się na nabożeństwach czerwcowych, śpiewając Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa i rozważając tajemnicę miłości Boga objawionej w Sercu Jego Syna.
Dziś, 12 czerwca, przeżywamy Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Tegoroczne święto nabiera dla naszych wspólnot zakonnych szczególnego znaczenia. Niedawno zakończyła się peregrynacja figury Najświętszego Serca Pana Jezusa, która przez sześć miesięcy – od 19 października 2025 roku
do 19 kwietnia 2026 roku – nawiedzała nasze domy zakonne, kaplice i wspólnoty, stając się czasem modlitwy, zawierzenia i odnowy duchowej.
Nie jest więc przypadkiem, że właśnie dziś, gdy Kościół oddaje cześć Najświętszemu Sercu Jezusa, nasze myśli biegną ku Milejczycom na Podlasiu – miejscu, które stało się celem naszej pielgrzymki dziękczynnej po zakończeniu peregrynacji i które odtąd będzie promieniować jako Sanktuarium Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza.
W tym szczególnym dniu warto spojrzeć na postać błogosławionego księdza Bronisława Markiewicza, którego życie duchowe było głęboko zakorzenione w nabożeństwie do Najświętszego Serca Jezusowego.
W „Zapiskach dotyczących życia wewnętrznego” pozostawił liczne świadectwa swojej miłości do Serca Jezusa, do którego nieustannie powracał w modlitwie, medytacji i codziennych postanowieniach.
Dla bł. ks. Bronisława Serce Jezusa było nie tylko przedmiotem kultu, ale przede wszystkim szkołą życia, świętości i kapłaństwa. Wpatrując się w Chrystusa Dobrego Pasterza, pragnął kształtować własne serce na wzór Jego Serca – cichego, pokornego, pełnego miłości i gotowego do ofiary za powierzonych sobie ludzi.
Już we wrześniu 1866 roku niemal każdy jego zapis rozpoczynały słowa Chrystusa:
„Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem” (Mt 11,29).
To właśnie w Sercu Jezusa odkrywał wzór życia kapłańskiego, zakonnego i chrześcijańskiego.
Uczył się patrzeć na drugiego człowieka oczami Chrystusa, a następnie zachęcał do tego innych.
Pisał: „W Sercu Jezusa będzie zawsze moje serce”.
oraz: „W Sercu Jezusa będzie moje serce. Przez Serce Maryi będę wielbił Jezusa. Przez Serce Maryi i Serce Jezusa będę wielbił Trójcę Świętą”.
Z jego zapisków możemy odczytać kilka szczególnie ważnych wskazań dotyczących nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusowego.
Uczyć się cichości i pokory Serca Jezusa
Dla bł. ks. Markiewicza pokora była drogą prowadzącą do Chrystusa. Przekonywał, że bez pokory i zgody na upokorzenia nie można naprawdę naśladować Jezusa.
Zapisał: „Pożyteczna jest {pogarda}, bo tłumi pychę a cierpliwość zniesiona wnosi pokorę, podstawę wszelkich cnót,…. jest znamieniem naśladowania Pana Jezusa, jest kluczem do Serca Pana Jezusa.”
Patrzeć na ludzi przez Serce Jezusa
Modlitwa miała prowadzić do miłości bliźniego. Ks. Markiewicz radził:
„Często przez Serce Jezusa spoglądać na ludzi, z którymi mam do czynienia, już na medytacji starać się ich pokochać Sercem Jezusa”.
To cenna wskazówka także dla nas: zanim spotkamy drugiego człowieka, warto najpierw objąć go modlitwą.
Przyjmować krzyż razem z Jezusem
Rozważając Mękę Pańską, błogosławiony uczył się miłości do krzyża.
Pisał: „Pokochać Krzyż przez Serce Jezusa – tak jak Jezus go kochał”.
Przypomina nam tym samym, że trudne doświadczenia życia mogą stać się drogą zjednoczenia z Chrystusem.
Wszystko czynić dla Serca Jezusowego
W jego notatkach często powracały słowa: „Wszystko dla Najświętszego Serca. Wszystko do Serca Najświętszego”.
oraz: „Wszystko ku większej chwale Boga, wszystko dla Serca Pana Jezusa”.
Całe życie – modlitwa, praca, obowiązki i relacje – miały prowadzić do większej chwały Boga.
Szukać siły i odnowy w modlitwie
Ks. Markiewicz był przekonany, że utraconą gorliwość można odzyskać przede wszystkim przez modlitwę do Najświętszego Serca Jezusa.
Zapisał: „Jedynie w Najsłodszym Sercu Pana Jezusa otucha moja. On mnie wesprze, że odtąd odmienię życie i naprawię, co złego uczyniłem”.
Trwać w zachwycie nad miłością Chrystusa
W wielu miejscach jego zapisków odnajdujemy proste, ale głębokie wyznania miłości: „O jakaż to miłość Jezusa mego, co za Serce Jego”.
oraz: „Zawsze będę się modlił do Najświętszego Serca Jezusa, aby otrzymać łaskę…”.
Błogosławiony nie tylko mówił o miłości Boga – on nią żył.
Czerwcowe nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa, zakończona peregrynacja figury Serca Jezusowego oraz uroczyste ogłoszenie Sanktuarium Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza przypominają nam, że Serce Chrystusa pozostaje niewyczerpanym źródłem miłości, pokoju i świętości.
Patrząc na przykład bł. ks. Bronisława Markiewicza, uczymy się, że prawdziwy uczeń Chrystusa i dobry pasterz to ten, który swoje serce nieustannie zanurza w Sercu Jezusa i pozwala się prowadzić Jego miłości.

